


|
MENU
![]() POLECANE
![]() CYTATY
"Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta" .......Koran,XLVII,4 Są tacy, którym się wydaje, że warunki w Iraku są takie, że mogą nas tam bezkarnie atakować. Moja odpowiedź brzmi dorwijcie ich ........G.Bush, 2003r. ![]() REKLAMA
![]() |
![]() 17 Marzec 2009 Prognozy spadku PKB w strefie euro, szybują w dół, z miesiąca na miesiąc. O ile jeszcze w grudniu zeszłego roku prognozowano, że w państwach strefy euro wystąpi minimalny spadek PKB na poziomie 0,5%, to dziś, według Jean Claude Tricheta, prezesa Europejskiego Banku Centralnego recesję tą należy oceniać w wymiarze realnym, jako 2,2 do 3,2% . Podobne zjawisko obserwujemy w Polsce. Po jesiennym, kurczowym trzymaniu się przez rząd hurraoptymistycznych wskaźników i zapewnieniach, że kryzysu nie ma, przyjęto jednak w budżecie ostrożniejszą wersję 3,7% PKB, choć w dalszym ciągu jest to założenie wzrostu a nie recesji. Tymczasem większość zachodnich agencji ratingowych prognozuje dla Polski wzrost w granicach 0,5- 1,5% PKB. Jeśli ich scenariusze okażą się bliższe prawdy, już w połowie roku w budżecie może zabraknąć pieniędzy, dla policji, wojska czy służby zdrowia. Pozostając przez chwilę przy Polsce, nasza "radosna" postawa, może się wkrótce boleśnie zderzyć z rzeczywistością, nie tylko spychając kraj w potężną "dziurę budżetową" zgotowaną nam przez zbyt optymistyczne prognozy wzrostu, ale także przez załamanie systemu bankowego. Janusz Szewczak, nagrodzony przez "Gazetę Finansową", analityk ekonomiczny, w wywiadzie, jakiego udzielił "Gazecie Polskiej" prognozuje nadejście tajfunu Vincent (od imienia ministra finansów, Rostowskiego). Ma on dotknąć polski sektor bankowy, silnie powiązany z zachodnimi bankami, z których wiele czeka w najbliższym czasie nacjonalizacja. Według analityka, czeka nas ogromne zamieszanie, upadłości i przejęcia banków, i co istotne dla gospodarki praktyczne wstrzymanie akcji kredytowej. W USA nie jest wcale lepiej, ponad 800 mld dolarów wpompowane w system finansowy w ramach planu Paulsena, nie przyniosło specjalnych efektów, poza kilkoma skandalami związanymi z ogromnymi premiami wypłacanymi sobie przez prezesów. Wprawdzie fala upadłości została zahamowana, ale akcje banków wciąż spadają. Najbardziej wymowną ilustracją tego stanu jest fakt, że PKO BP jest obecnie wart tyle samo, co największy do niedawna bank świata Citygroup. Akcje tego ostatniego w ciągu ostatniego roku spadły z 30$ do 0,97$. Wszystko wskazuje na to, że nieunikniona staje się nacjonalizacja banków, a przynajmniej sporej ich części. Będzie to symboliczny kres liberalizmu w takiej formie, w jakiej znaliśmy go w drugiej połowie XXw. Społeczeństwo Kryzys uderza jednak przede wszystkim w ludzi. Utrata praca, oszczędności, groźba popadnięcia w nędzę, to są czynniki, które dokonują gwałtownych zmian nastrojów społecznych, mogących w konsekwencji doprowadzić do rewolucji zarówno na scenie politycznej, jak i na ulicach. Przedsmak tego mieliśmy na początku roku, gdy w Islandii ulica obalała rząd, a do gwałtownych zamieszek doszło w Sofii i Wilnie. Także ostatnie wydarzenia w Grecji, gdzie grupy anarchistów zaatakowały siedziby banków i sklepy, mogą być symptomem nadciągającej burzy. Skala tego zjawiska może dramatycznie wzrosnąć w najbliższych miesiącach, wraz ze wzrostem bezrobocia. W Polsce bezrobocie wzrosło o cały procent do poziomu 10,5%, a kolejne 173 firmy zapowiedziały zwolnienie w najbliższym czasie ponad 14 tys. pracowników. Polski rynek pracy coraz dotkliwiej odczuwa więc skutki kryzysu gospodarczego, a eksperci nie pozostawiają złudzeń: będzie jeszcze gorzej. "Liczba bezrobotnych może wzrosnąć w całym roku nawet o 440 tysięcy osób, co oznacza, że na koniec grudnia przekroczy dwa miliony osób" - mówi ekonomistka Maja Goettig. Jakby tego było mało, sytuację może dodatkowo skomplikować masowy powrót zza granicy Polaków oraz rezygnacja z poboru do wojska, która wchodzącej na rynek pracy w czerwcu, grupie absolwentów szkół średnich, odbiera szansę "przeczekania" złego okresu. Nie lepiej jest w innych państwach UE, Komisja Europejska przewiduje, że do końca roku pracę może stracić nawet 3,5 mln ludzi, a najgorsze pod tym względem perspektywy, roztacza przed Hiszpanią, w której stopa bezrobocia na koniec 2009r wynieść może 16,1%, zaś na koniec kolejnego roku, nawet 18,7%. Po drugiej stronie oceanu, w ciągu ostatnich 3 miesięcy zwolniono ponad 2 miliony ludzi a bezrobocie sięgnęło, kosmicznego jak na USA poziomu 8,1 procent, tak źle nie było tam od 60 lat. Czytając te dane, przestaje dziwić opinia Denisa C. Blaira - szefa amerykańskiego wywiadu, który przed senacką komisją stwierdził, że destabilizacja, jaką może wywołać na świecie kryzys gospodarczy jest dla bezpieczeństwa USA obecnie większym zagrożeniem niż terroryzm. Blair stwierdził, że jeśli kryzys potrwa dłużej niż 2 lata, niektóre państwa mogą się pogrążyć w totalnym chaosie i bezprawiu. Katastrofalne skutki może dla Europy mieć pogłębiający się kryzys na Ukrainie i w Rosji. Z kolei wobec Zachodu Blair formułuje obawy o powtórzenie się historii z lat 30. XX wieku i wzrost nastrojów ksenofobicznych i nacjonalistycznych. 1 2 |
NOWOŚCI NA STRONIE
![]() OPIS
Serwis polityczny, poświęcony w głównej mierze "Zderzeniu Cywilizacji",
czyli konfliktowi Zachodu, ze światem Islamu, na okrasę poważnych tematów znajdziesz tu także trochę lżejszą tematy ![]() LOGO
![]() |

