


|
MENU
![]() POLECANE
![]() CYTATY
"Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta" .......Koran,XLVII,4 Są tacy, którym się wydaje, że warunki w Iraku są takie, że mogą nas tam bezkarnie atakować. Moja odpowiedź brzmi dorwijcie ich ........G.Bush, 2003r. ![]() REKLAMA
![]() |
![]() 14 Marzec 2009 Na państwa te nałożony został obowiązek "trzymaniu broni jądrowej z dala od rąk nieodpowiedzialnych krajów". NPT został do dnia dzisiejszego ratyfikowany przez rekordową liczbę 189 państw, nie podpisały go jedynie 3 państwa, Izrael, Indie i Pakistan, z kolei Korea Północna, która dokument podpisała w 1985 roku, w kwietniu 2003 jednostronnie się z niego wycofała. Jak widać Iran, który dotąd nie wycofał się z Układu i wciąż go obowiązują jego zapisy, nie ma prawa rozwijać żadnych programów mogących doprowadzić do wejścia w jej posiadanie. Oczywiście, jako sygnatariusz NPT, Teheran ma prawo do posiadania cywilnych instalacji nuklearnych, które mogłoby zostać cofnięte, gdyby Iranowi udowodniono łamanie postanowień traktatu. I o to toczy się cały spór, o transparentność prowadzonych prac, o dostęp inspektorów MAEA do irańskich instalacji, o stały nadzór inspektorów nad procesami wzbogacania uranu. Nie jest to żadna szykana ze strony świata, nie jest to ograniczanie suwerenności, ale zwykła realizacja postanowień układu, który państwo perskie podpisało. To nie USA czy Izrael mąci wodę w tej rzece, jak przedstawiają to dyżurni krytycy Zachodu, ale Iran utrudniając pracę inspektorom MAEA. Kolejną sprawą determinującą radykalizm postawy Zachodu wobec Iranu jest charakter tego państwa i jego przywódców. Jeśli była wyżej mowa o nałożonym na depozytariuszy broni jądrowej, obowiązku trzymania jej z dala od nieodpowiedzialnych państw, to Iran jest wręcz modelowym przykładem takiego a jego aktualny prezydent, Mahmud Ahmadinedżad to coś więcej niż tylko religijny fanatyk. Czy można bowiem poważnie traktować polityka, który tak opisywał swe wystąpienie na forum ONZ: "Kiedy przemawiałem do Zgromadzenia Ogólnego ONZ, świecąca aura uformowała się wokół mojej głowy. Powiedział mi to jeden z przywódców państw słuchających mej przemowy. Powiedział mi, że wszyscy siedzieli na skrajach swych siedzeń, by spijać przesłanie płynące od naszego islamskiego rządu." Oderwanie od rzeczywistości, egzaltacja? Może, ale ten polityk szokował odbiorców także innymi wypowiedziami. Negowanie holocaustu, wzywanie do zniszczenia Izraela, wymazywanie z mapy, czy też ciut bardziej humanitarne rozwiązanie - przeniesienie całego żydowskiego państwa na Alaskę, to tylko niektóre z nich. Jeszcze groźniej wygląda mistyczna część jego natury, otóż prezydent Iranu wierzy w nadejście irańskiego mesjasza (Mahdiego), który mu się śni, co kilka tygodni i kieruje jego poczynaniami, aby stworzyć olbrzymi islamski naród oraz podporządkować sobie świat. Ta fanatyczna religijność prezydenta jest zresztą nie w smak mniej mistycznym ajatollahom. Niektórzy z nich obawiają się, że Ahmadinedżad sprowokuje atak Zachodu na Iran, by przyspieszyć przyjście Mahdiego. I tu kończą się żarty. Niestety nie rozumie tego wielu "światłych i postępowych" mieszkańców Europy. Ale Iran należy powstrzymać nie tylko ze względu na jego szalonego czy psychopatycznego przywódcę. On przecież nie jest wieczny i prędzej czy później może zostać zastąpiony przez kogoś bardziej liberalnego, ale nie znaczy to, że wówczas Iran dorośnie do broni jądrowej. Największym zagrożeniem wynikającym z posiadania przez Iran bomby atomowej nie jest wcale wizja zniszczenia Izraela. Nie oszukujmy się, Tel Aviv ma się czym bronić, a jego arsenał jądrowy, uruchomiony w ataku odwetowym, może zmieść z powierzchni ziemi Iran. W przypadku bardziej obliczalnych niż Ahmadinedżad, polityków, ten argument, może wytworzyć "równowagę strachu" porównywalną z tą, która w latach zimnej wojny skutecznie pacyfikowała nastroje na linii Waszyngton-Moskwa, nie dopuszczając do przekształcenia się konfliktu w otwartą wojnę jądrową. Poważniejszy problem stanowić mogą inne islamskie państwa regionu, które wobec mocarstwowej pozycji Iranu czekać może wasalizacja. I nie powstrzyma tego nawet fakt, że Iran to zaledwie wysepka szyityzmu w morzu sunnitów, to wręcz może ułatwić Teheranowi, polityczne i militarne podporządkowanie sobie sannickich państw. Z sytuacją taką mieliśmy zresztą do czynienia w historii, kiedy to stosunkowo niewielkie, aczkolwiek wojownicze plemię Turków Osmańskich podporządkowało sobie znacznie liczniejszych Arabów i stworzyło największe jak dotąd Imperium Islamu. Podobnie może się stać teraz, jeśli Iran dostanie do ręki tak mocny argument jak broń jądrowa. Dostrzegają ten problem przywódcy mniejszych państw i od 2006 roku coraz częściej sygnalizują chęć uruchomienia własnych programów. W naszym regionie zmieniły się reguły gry - mówił jordański król Abdullah II dziennikarzom izraelskiego dziennika "Haarec". - Jeszcze niedawno Jordania postulowała, żeby Bliski Wschód był strefą bezatomową, ale od lata 2006 r. wszyscy chcą mieć własny program atomowy. Także my będziemy prowadzić taki program, wyłącznie dla celów pokojowych i energetycznych - dodał król. Po "sunnicki atom" ręce wyciąga także Hosni Mubarak, prezydent Egiptu, z kolei Rada Współpracy Zatoki Perskiej, grupująca Arabię Saudyjską, Kuwejt, ZEA, Katar, Bahrajn i Oman, oświadczyła, że rozważa stworzenie wspólnego dla tej grupy państw programu. Problem irańskich aspiracji, to zatem nie tylko kwestia bezpieczeństwa Izraela, to nie tylko kwestia zwiększonego ryzyka proliferacji ładunków jądrowych, w tym także w ręce organizacji terrorystycznych, to przede wszystkim kwestia spokoju i bezpieczeństwa w najbardziej zapalnym regionie świata, jakim jest Bliski Wschód, a poprzez liczne powiązania i napięcia, jaki ten region łączą z resztą świta, a zwłaszcza z chrześcijaństwem i Europą, jest to kwestia globalnego bezpieczeństwa. Dlatego należy powstrzymać Iran, jeśli to możliwe metodami dyplomatycznym, jeśli okaże się to zawodne, w każdy możliwy sposób. konserwa
|
NOWOŚCI NA STRONIE
![]() OPIS
Serwis polityczny, poświęcony w głównej mierze "Zderzeniu Cywilizacji",
czyli konfliktowi Zachodu, ze światem Islamu, na okrasę poważnych tematów znajdziesz tu także trochę lżejszą tematy ![]() LOGO
![]() |

