24 listopad 2008
Dlaczego zginął Sikorski?
Czy w 1943, Wódz Naczelny Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie zrozumiał, że dla Polski wojna jest przegrana? Czy w głowie generała Sikorskiego wykluł się plan przeciwstawienia się aliantom i głównemu "rozdającemu karty" - Stalinowi? Czy generał Sikorski został zamordowany by uniemożliwić mu zmianę sojuszników i przyłączenie się Polski do "Państw Osi" ?
Pytania te zapewne na zawsze pozostaną bez odpowiedzi, być może prawdę skrywają brytyjskie archiwa, których ujawnienie standartowo miało nastąpić 50 lat po wojnie czyli w 1995r, a których klauzula tajności zostało przedłużona. Bez wglądu w te akta wszystko co powiemy na temat przyczyn śmierci Sikorskiego pozostaje jedynie w kręgu domniemań i luźnych teorii.
Sama idea zmiany aliansów i opowiedzenia się po stronie Niemiec, z wiadomych względów nie cieszy się sympatią ani historyków, ani ogółu społeczeństwa. Myśl o tym, że moglibyśmy jako kraj, iść w jednym szeregu z twórcami Gestapo, Auschwitz, z systemem odpowiedzialnym za największy jak dotąd koszmar ludzkości, napawa wstrętem, narzuca określenie jej, mianem kolaboracji.
Jednakże wiele wskazuje na to że takie projekty istniały nie tylko w 1939 ale już w czasie wojny, o czym wielokrotnie pisał np. dr. Dariusz Baliszewski. Pod tym kątem opisywał on (
Wprost Nr 2/2006) misję marszałka Rydza-Śmigłego i byłego premiera RP, Leona Kozłowskiego do Polski pod koniec 1941.
W chwili gdy Wehrmacht podchodził do Moskwy, obaj politycy zostali przerzuceni do Polski, jeden z Rosji, a drugi z Węgier. Stało się to przy aktywnej postawie Abwehry, a wydaje się wielce nieprawdopodobne, by zwłaszcza w przypadku Kozłowskiego, mogło się to obyć bez pomocy strony polskiej. Pytanie tylko brzmi, czy po polskiej stronie można mówić tylko o jakichś nieformalnych grupach wywiadowczych jak "
Muszkieterowie" , czy też o wszystkim wiedział Londyn?
O sprawie tej nie będę się rozpisywał, zainteresowanych odsyłam do artykułów Baliszewskiego, zresztą cała sprawa szybko "wzięła w łeb". Niemcy spod Moskwy zostali odrzuceni, Kozłowskiego Niemcy ewakuowali gdzieś pod Berlin, a Śmigły został aresztowany przez AK i osadzony w areszcie domowym. Sprawę tą przytoczyłem tylko na poparcie tezy, że myśl o zmianie sojuszy w 1943 nie byłaby takim znowu precedensem, jak to się może wydawać.
Jak wyglądała sytuacja polityczna w chwili śmierci generała? Wprawdzie pierwsze decyzje zapadły dopiero cztery miesiące później w Teheranie, ale ciężko uwierzyć, by tak istotne i sporne kwestie, jak wschodnia granica Polski, były w lipcu 1943 jeszcze sprawą dyskusyjną. Wręcz przeciwnie, Sikorski po swych rozmowach zarówno z Churchillem jak i Roosveltem, mógł mieć już wyrobione zdanie na temat postawy aliantów. Być może już wiedział, że tak jak we wrześniu 39, tak i teraz nikt nie będzie "umierał za Polskę", wielcy tego świata raczej przehandlują Lwów i Wilno, niż zaryzykują utratę sojusznika na którym opierał się cały ciężar wojny z Niemcami - Rosji Sowieckiej.
Tak więc wojna byłaby przegrana. Bez względu na polskie zaangażowanie, daninę krwi, itp. losy naszego kraju, nie zależały już od nas, nie mogły nam pomóc ani podpisywane w gorącym lecie 1939, traktaty gwarancyjne, ani ilość zwycięstw na froncie ani nawet osobisty urok Wodza Naczelnego. W tej sytuacji całkiem rozsądne wydaje się zwrócenie w politycznych kalkulacjach uwagi na możliwość reorientacji polityki zagranicznej. Tym bardziej że taka wolta nie byłaby czysto symboliczna. Polska to jednak nie Węgry ani Finlandia, w 43r dysponowaliśmy jeszcze ogromną siłą, mogącą zaważyć na szali wojennych losów. Na Bliskim Wschodzie stacjonowała Armia Andersa,
jakby nie patrzeć były to 3 w pełni zorganizowane dywizje w sile ok. 45-50 tys. Ludzi, to właśnie dowództwo tej armii było podstawowym celem objazdowej trasy gen. Sikorskiego, której zwieńczeniem okazał się zamach w Gibraltarze. Ale nie to jest najważniejsze, przede wszystkim istniała Armia Krajowa, ogromna podziemna struktura, licząca według różnych szacunków od 200 tys. do nawet 600 tys. żołnierzy. Ta armia była w pełni zorganizowana, wystarczyło ją tylko umundurować. Po zawarciu układu z III Rzeszą i odbudowie władz polskich w kraju, można byłoby przeprowadzić mobilizację, jednym słowem Polska mogła dać anty-bolszewickiemu sojuszowi nawet milion żołnierzy.
Czy to była perspektywa, która na tyle mocno wstrząsnęła zachodnimi przywódcami, że postanowili zgładzić polskiego premiera ?

Wkrótce być może, dzięki staraniom polskich historyków, dojdzie do ekshumacji zwłok generała Sikorskiego, ekshumacji, której zaniedbał swego czasu Lech Wałęsa. Być może da nam ona odpowiedź na pytanie jak zginął polski przywódca, nie odpowie jednak na najważniejsze z pytań - dlaczego zginął?
konserwa
Jesli tekst Cię zainteresował, podyskutuj na Forum